Zaletą zdjęć jest możliwość przypomnienia sobie emocji w danym dniu, znajomych osób lub chociażby mijającej mody. Jednak akurat tę parę oraz ich dzień ślubu oraz sesji pamiętamy doskonale, ponieważ są to niezwykli, wyjątkowi i przesympatyczni ludzie. I nieważne, że to już prawie dwa lata minęło od kiedy się pobrali. Ba, ja nawet pamiętam nasze pierwsze spotkanie –
i kota! który ponoć do nikogo obcego się nie łasi. Pfff…. nie znał jeszcze nikogo takiego jak ja, ot co… ;-)

Mamy ogormne szczęście do poznawania wspaniałych ludzi. Serio. A możliwość fotografowania ważnych dla Was chwil jest tylko zaszczytem. Przynajmniej my tak do tego podchodzimy.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z dnia ślubu i późniejszej sesji Patrycji i Mateusza. Zdjęć jest chyba ponad 100, a i tak to nawet nie jest połowa materiału, który oddaliśmy. Ale tak to bywa.
Są emocje – są momenty ;-) Poza tym oczywistą prawdą jest to, że Patrycja jest przepiękną kobietą
a Mateusz szczęściarzem.

Jest to jeden z ostatnich ślubów, które fotografowałam w ciąży… Sesja już została wykonana w piękniejszych okolicznościach, tj. z Dżordżem na świecie. #sentyment

Serdecznie pozdrawiamy Was, ale również Wasze rodziny, szczególnie mamę Patrycji :*
i wszystkich znajomych, którzy tak rewelacyjnie bawili się na Waszym weselu. Dżordż vel Zuzia również śle buziaki. Po swojemu ;-)

Read more…